BOOKATHON: PRZEBUDZENIE (Stephen King)

Przebudzenie

COŚ SIĘ STAŁO. I to naprawdę COŚ. Zmęczyłam „Przebudzenie” Kinga. Poproszę o oklaski, fanfary oraz confetti. Nie ma confetti, nie ma zabawy. Aaaa! Jeszcze szampan! A tak na serio – cieszę się i to bardzo, ponieważ taka sytuacja, że zaczynam książkę, a potem odkładam ją na kilka miesięcy to dla mnie NOWOŚĆ. I to podwójna nowość, ponieważ to pierwsza powieść Kinga, z którą tak długo się mordowałam, która mi nie podpasowała. Dlaczego?

„Przebudzenie” promowano jako horror. Zabrałam się za tę powieść, ponieważ liczyłam na historię, która wbije mnie w fotel, po przeczytaniu której będę bała się zgasić światło w pokoju. Niestety! Moim zdaniem to obyczajówka, dość nierówna, której akcja chwilami wręcz błaga o przyspieszenie. Momenty grozy pojawiają się, owszem. Ba! Nie brakuje tu również nawiązań do twórczości innych kultowych autorów powieści grozy, jak i do wcześniejszych dzieł Kinga, ale… ale… ale… Muszę to chyba jeszcze przetrawić. Końcówka tak mnie rozczarowała, że nie wiem, co powiedzieć. Zamiast efektu WOW, wielkiej błyskawicy, było tylko małe pstryk, no i owadopodobne istoty…

Jak wam idą bookathonowe wyzwania? Udało Wam się dokończyć książkę, której nie przeczytaliście? Co czytacie dziś?:)

****************

Koniecznie dołączcie do naszej grupy na fb (link TUTAJ)

Zachęcam też do odwiedzania strony Bookathon.pl – znajdziecie na niej wszystkie informacje odnośnie maratonu oraz konkursów, które dla Was przygotowałyśmy :)

Share This Post
Related Posts
TBR| BOOKATHON – DZIEŃ PIERWSZY – CZAS START!
BOOKATHON: BOJOWA PIEŚŃ TYGRYSICY (AMY CHUA)
BOOKATHON: RYWALKI (KIERA CASS)