Poniedziałek z klasyką: Małe kobietki (Louisa May Alcott)

Małe kobietki

Powrót do tej książki po latach był ciekawym doświadczeniem. Oczywiście pamiętałam perypetie głównych bohaterek, w tym przede wszystkim tak ubóstwianej przeze mnie Jo. Jak się jednak okazało wymazałam z pamięci i to totalnie, albo po prostu nie zdawałam sobie kiedyś z tego sprawy, moralizatorskie tony, w które co rusz uderza autorka. Bo „Małe kobietki” to nie tylko ciepła opowieść o dorastaniu czwórki sióstr, ale też swoisty podręcznik zasad, których należy przestrzegać, żeby uczynić swoje życie szczęśliwszym.

Może właśnie dlatego powieść ta nie porwała mnie tak jak kiedyś. Co nie zmienia faktu, że w dalszym ciągu uważam ją za świetną lekturę i cudowny klasyk, z którym warto się zapoznać, zwłaszcza mając te naście lat. Choć zdaję sobie sprawę, że niektóre wartości wpajane córkom przez ich mamisię, straciły trochę na aktualności. Albo inaczej! Jakoś nie wyobrażam sobie, by do współczesnego nastolatka trafiło stwierdzenie, że każdy dzień powinien być jednocześnie pożyteczny i przyjemny, bo dzięki temu młodość będzie wspaniała, a podeszły wiek nie tak przykry. Może więc nie chodzi o same wartości, a sposób w jaki były one przekazywane bohaterkom tej książki. Mam nadzieję, że rozumiecie mój tok myślenia. „Małe kobietki” chwilami trącą myszką i nie da się tego ukryć. Choć chwilami odczuwałam znużenie czytając tę książkę (dydaktyzm bije po oczach), to mimo wszystko cieszę się z ponownego spotkania z Jo i jej siostrami. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo się za nimi stęskniłam.

Powieść Louisy May Alcott została kilkakrotnie zekranizowana i chyba widziałam większość ekranizacji. Internet serduchoserduchoserducho Co byśmy bez niego zrobili :) Choć uwielbiam „Małe kobietki” z udziałem Elizabeth Taylor oraz Janet Leigh, moim numerem jeden jest obraz w reżyserii Gillian Armstrong. Wszystko za sprawą Winony Ryder, która wyjątkowo podpasowała mi w roli Jo March. Na deser załączam więc kadry z filmu. Jeśli jeszcze go nie widzieliście, koniecznie musicie to nadrobić!

Małe kobietki1

Małe kobietki 2

Fot. Filmweb

Za książkę dziękuję księgarni internetowej Bonito.pl

Bonito

Share This Post
Related Posts
Recenzja: Endgame. Wezwanie (James Frey)
Koszmary dzieciństwa
Recenzja: Starcie królów (George R.R. Martin) + konkurs z Galapagos Films
  • Słomka

    Strasz się przyznać ale nie czytałam tej lektury… nie wiem kiedy to zrobię biorąc pod uwagę ile mam do nadrobienia :) ale film muszę zobaczyć :) zdjęcie cudowne <3