Monthly Archives: maj 2015

Recenzja: Lek na śmierć (James Dashner)

jamesdashner

Ostatnia część trylogii Jamesa Dashnera pozostawia więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Słodko-gorzkie zakończenie nie satysfakcjonuje, wręcz rozłazi się w szwach. Szkoda. Szkoda. Szkoda. Nie będę jednak odmawiać Dashnerowi talentu. Jakby nie było stworzył coś nowego, coś zdecydowanie świeżego i wyróżniającego się na tle innych dystopii, które czytałam. I nie chodzi jedynie o to, że w końcu w roli głównej doczekaliśmy się chłopaka, co prawda przez większość stron „Leku na śmierć” zachowującego się jak rozkapryszony dzieciak, ale jednak! Bo to niezmiernie wciągająca historia, na kartach której znajdziecie nie tylko ciekawych bohaterów, ale też wartką akcję, całą masę znaków zapytania, a także neologizmów, od których nie sposób się nie uzależnić (KLUMP FOREVER)

Read More

Czytelnicze podsumowanie kwietnia 2015

Książki kwiecień 2015

Za mną fantastyczny miesiąc! Może nie przeczytałam zbyt wielu pozycji, ale… podobno liczy się jakość, a nie ilość. Pod tym względem było naprawdę dobrze. Nie mam na co narzekać. To właśnie w kwietniu James Dashner rozbił moje serce na milion kawałków (pikolony smrodas!). Mario Ybl tak trochę je poskładał (kobiety kochają drani serducho). George R.R. Martin jak zwykle zafundował ostrą jazdę bez trzymanki i to pełną zakrętów, chwilami przyprawiających o palpitacje serca, a Jo March wraz z siostrami – sentymentalną podróż do czasów dzieciństwa. Dorzućmy do tego znakomitą powieść Kena Kesey, a otrzymamy całkiem przyjemny stosik, który pochłonęłam, pożarłam i czego oczywiście nie żałuję!

Read More
1 2